Rekin row na facebook

Ze zdrowiem już lepiej, jedziemy po złoto, czyli krótka rozmowa z Nicolai Klindt'em

Nicolai Klindt wraz ze swoją reprezentacją awansował do baraży Drużynowego Pucharu Świata w Vojens. W czwartek podopieczni Jana Stechmana będą mieli okazję zapoznać się z nawierzchnią toru w Vojens i będą starali się wywalczyć awans do finału tej imprezy. O swoim zdrowiu po upadku z Adamem Skórnickim oraz o celach na ten turniej opowiedział nam Nicolai wykorzystując chwilę przerwy w startach.

"Z moim barkiem jest już znacznie lepiej. Ale po występach w Peterborough czy niedzielnym występie w Gorzowie, 
nadal jest bardzo obolały.
Z całą pewnością pomógł mi tydzień przerwy w startach, odpocząłem i to sprawiło, że mogę startować w
Drużynowym Pucharze Świata. Gdyby nie ta przerwa to najprawdopodobniej musiałbym opuścić ten turniej.
Szanse naszej reprezentacji? Oczywiście wielka szkoda, że nie ma z nami Nicki Pedersena, ale motywuje to
nas do jeszcze lepszej jazdy.

Z pewnością teraz tor będzie naszym przyjacielem i już w barażach uzyskamy znacznie lepszy rezultat niż w Gorzowie,
gdzie Polacy byli nie do ugryzienia.

Po barażu z marszu wchodzi się w finał i albo to wpłynie pozytywnie na drużynę, albo odwrotnie.
 W żużlu wiele zależy od dyspozycji w danym dniu, więc wszystko może się zdarzyć.

My jednak liczym, że będziemy "w gazie" już od barażu i nie ma co owijać "w bawełnę" - jedziemy po złoto - to jest nasz cel,
skupiamy się na tym w 100% bo znowu chcemy założyć złote medale na naszych szyjach."




Zobacz również: