Wspomnienia - Billy Hamill

W barwach rybnickiego klubu startowało wielu zawodników posiadających w dorobku medale z mistrzostw świata. Wystarczy przypomnieć sobie nazwiska takich żużlowców jak Andrzej Wyglenda czy Antoni Woryna. Niestety jak do tej pory nie doczekaliśmy się zawodnika rodem z Rybnika który wywalczyłby najcenniejsze trofeum w żużlu jakim jest IMŚ. W przeszłości startowali jednak z rekinem na plastronie zawodnicy którzy zdobyli ten bezcenny tytuł. Jednym z takich zawodników był Billy Hamill.
Jeden z najpopularniejszych i najbardziej utytułowanych żużlowców świata, a zarazem jeden z pierwszych obcokrajowców rybnickiego klubu w barwach ROW-u Rybnik startował w roku 1992. Było to zarazem pierwszy klub Amerykanina w Polsce. Niestety zawodnika o pseudonimie „Bullet” nie zobaczymy już na naszym torze, gdyż w tym roku zakończył on swoją przygodę z żużlem.
Światowa kariera zawodnika rozpoczęła się jednak kilka lat wcześniej. W roku 1990 wraz ze swoim przyjacielem Gregiem Hancockiem byli zawodnikami angielskiego klubu Cradley Heath Heathens. Rok później nastąpił debiut Hamilla w zawodach o tytuł najlepszego zawodnika świata. Na torze w Goeteborgu wywalczył znakomitą, dziesiątą lokatę. Już wtedy było wiadomo że „Bullet” w przyszłości podbije światowe tory. Początkiem tej przygody miał być właśnie Rybnik, gdzie u boku ówczesnego mistrza świata Jane Oslvalda Pedersena miał nabierać doświadczenie i nowe umiejętności. Niestety z powodu kontuzji Duńczyka, amerykański żużlowiec nie mógł podpatrywać swojego starszego kolegi z drużyny. Pomimo to Billy Hamill szybko stał się podstawowym zawodnikiem „Rekinów”.
Występy Hamilla w barwach ROW-u Rybnik:
ROW Rybnik - Piła 58:32 (12+2)
ROW Rybnik - Krosno 69:21 (13+2)
ROW Rybnik - Ostrów (5+1)
ROW Rybnik - Śląsk Świętochłowice (13+2)
Leszno - ROW Rybnik (14 pkt)
Gniezno - ROW Rybnik (15 pkt)
Opole - ROW Rybnik (14+1 pkt)
Udanymi występami i efektowną jazdą zyskał sympatię rybnickiej publiczności. Sympatia ta była tak duża, że podczas jednego ze spotkań ligowych ówczesny właściciel klubu, Roman Niemyjski, zorganizował zawodnikowi urodziny. Podczas imprezy kibice oprócz samych zawodów mogli podziwiać wyścigi popularnych „maluchów” czyli Fiatów 126p, gokartów, czy wysłuchać częstych życzeń spikera „Billy, Billy happy birthday to you”. Niestety z powodu kłopotów finansowych które spotkały ROW Rybnik w roku 1992 w następnym sezonie nie zakontraktowano zawodnika. Rozczarowanie wśród kibiców było bardzo duże tym bardziej że Hamill podczas startów w Rybniku wywalczył swój drugi złoty medal DMŚ i był jednym ze skuteczniejszych zawodników reprezentacji USA.
Od tego czasu kariera „Bulleta” zaczynała się rozkręcać. W 1995 roku zawodnik wygrał swoje pierwsze w karierze zawody z cyklu Grand Prix, zaś pod koniec roku wraz z Gregiem Hancockiem stworzył pierwszą w historii żużla „stajnię” wzorowaną na wyścigach Formuły 1. Jak się okazało już rok później Team Exide był strzałem w dziesiątkę, gdyż Billy Hamill ku zaskoczeniu wielu znawców żużla został indywidualnym mistrzem świata. Wyczynu tego dokonał w ostatnim turnieju detronizując samego Hansa Nielsena, niekwestionowanego zawodnika numer jeden tamtych czasów. Amerykański mistrz świata był na ustach dziennikarzy i znawców żużla z całego świata. Kibice zaś z niedowierzaniem podziwiali sylwetkę zawodnika przybraną podczas jazdy na łukach i niesamowite akcje w wykonaniu zawodnika.
Niestety w roku 1998 podczas zawodów Grand Prix w Bydgoszczy zawodnikowi przytrafiła się groźna kontuzja kręgosłupa. Wielu lekarzy odradzało mistrzowi świata kontynuowania kariery, ten jednak z uporem postanowił wystartować w sezonie 1999. Jednak skutki kontuzji przełożyły się na uzyskiwane wyniki i „Bullet” już nie błyszczał na torach. Jednak ogromny upór i chęć zwyciężania były takie wielkie, że Amerykanin się nie poddawał. Zaowocowało to już w 2000 roku kiedy Billy Hamill zdobył trzeci medal IMŚ w swojej karierze. Warto także wspomnieć że przez cały ten okres zawodnik był jednym z prekursorów „żużlowej mody”. To on wraz z Gregiem Hancockiem wprowadził w obieg kombinezony z motocrossu, opływowe osłony i błotniki na motocykle, czy wreszcie kaski zakończone szpicą. Warto także wspomnieć o kilkuletniej współpracy „Bulleta” z zespołem Kenny Robertsa, mistrza świata MotoGP.
Oprócz spektakularnych sukcesów Billy Hamill zapisał się w historii sportu żużlowego także innym wyczynem. Został pierwszym żużlowcem który zrezygnował z udziału w Speedway Grand Prix. Wydarzenie to miało miejsce przed startem sezonu 2003 i było ostrzeżeniem dla organizatorów cyklu którzy proponowali zbyt małe wynagrodzenia dla żużlowców. Od tego momentu „Bullet” nie był już tak widoczny na największych imprezach światowych, jednak pomimo to nadal był niezwykle lubianym żużlowcem. Decyzje o zakończeniu kariery podjął już w ubiegłym roku z powodu kontuzji. Jednak prawdziwe pożegnanie z torem, kibicami, przyjaciółmi, sponsorami postanowił zorganizować w tym roku. Z pewnością będzie wszystkim kibicom brakować „Bulleta” na żużlowych torach. Tym bardziej że Amerykanin był jednym z najbardziej widowiskowo jeżdżących żużlowców świata. Rybniccy kibice z pewnością mogą być zadowoleni że tak utytułowany żużlowiec swoją przygodę ze światowym żużlem rozpoczynał właśnie w ROW-ie Rybnik!
Data Urodzenia: 23 Maj 1970 (Arcadia, California, USA)
Kluby w lidze polskiej: ROW Rybnik (1992), Stal Gorzów (1994-1995), GKM Grudziądz (1996-2000, 2004 ), ZKŻ Zielona Góra (2001-2003, 2006-2007)
Autor: Krzysztof Magiera















































































